Wcześniej twórcy cyfrowi byli izolowani. Teraz mają armię kolegów. Internet dał artystom nie tylko portfolio, ale także publiczność. W centrum tej ogromnej społeczności znajduje się deviantART. To jedna z największych społeczności artystycznych w Internecie. Witryna ma ponad dziewięć milionów zarejestrowanych członków. Nazywają siebie „dewiantami”. Ci użytkownicy codziennie przesyłają ponad 100 000 filmów i zdjęć.
Nazwa może sprawiać wrażenie, że platforma skupia się wyłącznie na sztuce cyfrowej. W rzeczywistości nie jest to prawdą. Platforma obejmuje niemal każdy rodzaj działalności twórczej znany ludzkości. Tutaj znajdziesz fotografię i kino. Nie zabraknie animacji i poezji. Zwolennicy sztuk tradycyjnych mogą publikować prace z zakresu rzeźby, ceramiki, malarstwa i rysunku. Uczestnicy przesyłają zdjęcia lub pliki wideo przedstawiające ich prace. Te przesłane treści trafiają do galerii osobistych. Goście i inni członkowie mogą je przeglądać. Jest to prosty mechanizm dla złożonego ekosystemu.
deviantART nie jest statyczny. To się ciągle zmienia. Ta ewolucja zadowala obecnych użytkowników i przyciąga nowych. Interakcja jest sercem doświadczenia. Możesz zostawiać komentarze na temat dzieł sztuki. Możesz dołączyć do forów dyskusyjnych. Możesz rozmawiać w czasie rzeczywistym. Strona sama w sobie funkcjonuje jako żywe dzieło sztuki. Z małej amatorskiej witryny uruchomionej w Hollywood w 2000 roku przekształciła się w wiodące źródło informacji online.
Praca za kulisami jest ogromna. Platforma wymaga 50 pracowników. Stronę prowadzi także grupa oddanych wolontariuszy. Ich połączone wysiłki utrzymują tętniącą życiem społeczność. Z infrastruktury tej korzystają zarówno artyści, jak i miłośnicy sztuki. Strona stała się kluczowym miejscem docelowym dla kreatywnych ludzi. Służy im w sposób, jakiego nie oferują inne sieci społecznościowe.
Mechanika wymiany twórczej
W jaki sposób użytkownik faktycznie wchodzi w interakcję z platformą? Wszystko zaczyna się od przesłania treści. Proces ma być dostępny. Użytkownicy tworzą osobiste galerie. Przestrzenie te służą jako portfolio. Pokazują efekty pracy twórczej. Ale wartość tkwi w połączeniu. Strona zachęca do interakcji. Komentarze umożliwiają otrzymywanie bezpośrednich informacji zwrotnych. Fora pozwalają na szerszą dyskusję. Czat w czasie rzeczywistym zapewnia natychmiastowy dialog.
Platforma obsługuje ogromny ruch. Dziewięćdziesiąt tysięcy pobrań dziennie to dużo. Wymaga to niezawodnej infrastruktury. Personel i wolontariusze pracują nad zapewnieniem stabilności. Napędzają rozwój społeczności. Ten system wsparcia pozwala na skalowanie witryny. Utrzymuje jakość pomimo ogromnej ilości treści.
Dlaczego ma to znaczenie dla twórców cyfrowych
Dla artystów widoczność jest najważniejsza. deviantART zapewnia scenę. To coś więcej niż tylko miejsce do przechowywania. To jest sieć społecznościowa. Możliwość udostępniania swojej pracy milionom widzów zmienia zasady gry. Umożliwia to wykonanie połączeń. To sprzyja współpracy. To stwarza poczucie przynależności.
Ewolucja witryny odzwierciedla zmieniający się charakter sztuki cyfrowej. Zaczęło się od fotografii. Następnie rozszerzyła się o film i animację. Obecnie obejmuje także tradycyjne rzemiosło. Ta szerokość czyni go wyjątkowym. To nie jest projekt niszowy. To kompleksowa platforma. Służy jako centrum dla wszystkich typów twórców.
Czynnik ludzki pozostaje kluczowy. Pomimo złożoności technologicznej celem jest komunikacja. Artyści muszą wiedzieć, że ich prace są zauważane. Potrzebują informacji zwrotnej. Potrzebują wspólnoty. deviantART to zapewnia. Rozrosła się od małego start-upu w Hollywood do globalnego fenomenu. Społeczność wciąż się rozwija. Narzędzia są wciąż udoskonalane. Rezultatem jest
Utworzenie konta to pierwszy krok. Wybierasz nazwę użytkownika, która odróżnia Cię od milionów innych artystów. Ten wybór definiuje Twój niestandardowy adres URL: http://username.deviantART.com. To całkiem proste.
Twoje dane logowania kontrolują wszystko. Zapewniają dostęp do Twojej osobistej galerii dzieł sztuki, zwanej odchyleniami (dziełami). Dają również dostęp do ustawień. Możesz utworzyć profil, który pokaże, kim jesteś. Prześlij obraz deviantID, który będzie wyświetlany obok Twojego imienia i nazwiska. Dodaj informacje do sekcji „Przebiegłe informacje”. Wskaż swoje ulubione zespoły muzyczne. Wymień artystów, którzy Cię inspirują.
Masz także dostęp do Dziennika. Zasadniczo jest to blog. Napisz o swojej kreatywności. Pisz o wszystkim na świecie.
Twój profil wyróżnia Twoje najnowsze przesłane treści wszystkim osobom odwiedzającym stronę.
Sekcja Najnowsze zlokalizowana jest w samym centrum. Odwiedzający natychmiast zobaczą Twoją najnowszą pracę. Jeśli im się spodoba, klikną przycisk +deviantWATCH. Przypomina to zakładkę na stronie internetowej. Twoi obserwatorzy pojawią się na liście. Otrzymują powiadomienie za każdym razem, gdy prześlesz coś nowego.
Możesz także obserwować innych użytkowników. Dodaj ciekawe prace do sekcji Ulubione. Interfejs umożliwia klikanie i przeciąganie obrazów bezpośrednio na tę listę. Twoje ulubione pojawią się na Twoim profilu. Inni użytkownicy widzą to, co lubisz. Artystę znajdziesz później.
Personalizacja to miejsce, w którym platforma staje się naprawdę głęboka. Wiele modułów umożliwia dodawanie i usuwanie treści na Twojej stronie. Dodaj moduł Kolekcje, aby uporządkować swoją pracę według projektów. Połącz wiadomości. Ankiety. Kamery internetowe. Kanały na Twitterze. Statystyki odwiedzin. Kontrolujesz głębokość udostępnianych informacji.
Po co płacić za członkostwo?
Działa jak inne sieci społecznościowe. Za dodatkowe funkcje możesz płacić miesięcznie lub rocznie. Informacje zwrotne są ważne dla artystów. To sprawia, że Krytyka jest jednym z najważniejszych płatnych narzędzi. Możesz poprosić o szczegółowe obserwacje konkretnego zadania. Możesz także napisać krytykę pod adresem innych. Dzięki temu każdy może doskonalić swoje umiejętności.
Witryna wiąże się z ogromnymi kosztami infrastruktury. Przechowywanie zdigitalizowanych dzieł sztuki wymaga miejsca na dysku i przepustowości. deviantART płaci znaczne rachunki za tę infrastrukturę. Rekompensują te koszty poprzez reklamy banerowe na wielu stronach. Podstawowe członkostwo jest bezpłatne, ale obejmuje reklamy. Płatni użytkownicy przeglądają witrynę bez reklam.
Abonenci mają także inne korzyści. Zastosuj skórki czasopism, aby spersonalizować swojego bloga. Uzyskaj dostęp do statystyk odwiedzin swojej galerii. Przetestuj niepublikowane funkcje w wersji beta. Przeprowadzaj ankiety. Sprzedawaj wydruki za pośrednictwem sklepu internetowego. Strona pobiera pewien procent Twoich dochodów, ale większość z nich zachowujesz dla siebie.
Największą korzyścią jest dotarcie do odbiorców. Dołączasz do społeczności. Administratorzy witryn publikują codziennie Odchylenia dzienne. Są to ręcznie wybrane prace artystów, którzy tworzą rzeczy niepowtarzalne i aktywnie uczestniczą w życiu miejsca. Samo udostępnienie najlepszych prac online robi różnicę. Dzięki temu możesz zaprezentować swoje umiejętności potencjalnemu pracodawcy. Lub fanów z głębokimi kieszeniami, którzy kochają ciekawą sztukę.
Większa liczba odsłon profilu nie gwarantuje uznania ani płatnej pracy. Jednak artyści znający się na marketingu korzystają z interaktywnych funkcji sieciowych, aby zwiększyć ruch. Mogą nawet używać osadzonych płatnych linków reklamowych.
Członkostwo umożliwia udział w DEVmeets. To są spotkania offline. Devintowie (członkowie społeczności) spotykają się. Sieć. Omawiają projekty osobiście.
Prawa autorskie, krytyka i rzeczywistość społeczności
Nie przesyłasz swojej pracy do deviantART, aby ukryć ją przed wszystkimi. Robisz to, ponieważ społeczność jest ogromna i to właśnie w takiej ilości wymiany informacji następuje prawdziwy rozwój umiejętności. Ale ta sama skala tworzy pułapkę. Możesz się zagubić w mnóstwie funkcji. Co gorsza, są ludzie, którzy wykorzystują tę naiwność. Nie widzą artysty, ale zadowalają się kradzieżą.
Największym problemem jest ochrona praw autorskich.
Działa tu prosta fizyka. Pobierasz plik w wysokiej rozdzielczości. Ktoś to pobiera. Ten plik znajduje się teraz na ich dysku twardym. Stąd możliwe jest dowolne działanie. Zastosowanie komercyjne? Proszę. Zmiana? Bez problemu. Możesz temu zaradzić, zmniejszając rozmiar obrazów lub dodając znaki wodne. Ale tutaj jest kompromis. Niska jakość oznacza mniej szczegółów. Znaki wodne ukrywają grafikę. Tracisz dokładnie to, co chcesz, żeby ludzie docenili.
Strona nie kontroluje tego za Ciebie. Opiera się na zgłaszaniu naruszeń przez członków. Powinieneś zapoznać się z polityką praw autorskich. Powinieneś wiedzieć, jakie kroki należy podjąć, jeśli ktoś ukradnie Twoją pracę. To wymaga proaktywności. Nadzieja bierna nie ochroni Twojej własności intelektualnej.
Do tego dochodzi czynnik ludzki.
Media społecznościowe, rzeczywiste lub wirtualne, przyciągają ludzi, którzy ukrywają się za anonimowością, aby niszczyć innych. deviantART nie jest wyjątkiem. Społeczność jest zbyt duża, aby odfiltrować każdego złego faceta. Spotkasz się z bezużyteczną krytyką. To nieuniknione. Standardowa rada weteranów społeczności jest prosta: przekazuj więcej pozytywnych opinii, niż otrzymujesz. Tworzy to pętlę sprzężenia zwrotnego. Życzliwość rodzi życzliwość.
Pomimo hałasu narzędzia istnieją. Są przydatne. Są niezawodne. Trzeba tylko wiedzieć, jak poruszać się po chaosie.
Często zadawane pytania
Do czego służy DeviantArt?
Jest to przede wszystkim internetowa społeczność artystów. Użytkownicy dzielą się swoją twórczością, szukają inspiracji od innych i łączą się z globalną siecią twórców.
Dodatkowe zasoby
- Jak media społecznościowe wpływają na uczciwość i zachowanie
- Zrozumienie mechaniki sieci społecznościowych
- Strategiczne wskazówki dotyczące efektywnego korzystania z Twittera
- Przegląd niszowych sieci społecznościowych
- Granice poufności: czego nie należy publikować w Internecie
Źródła
- Tydzień Biznesu. „Przegląd firmy”. (25 maja 2009)
- Cohen, David. „Dewianci przybywają do Tinseltown.” Przewodowy. 21 czerwca 2005
- deviantART. „Polityka praw autorskich”. (10 czerwca 2009)
- deviantART. “Forum.” (25 maja 2009)
- deviantART. „Pomoc i często zadawane pytania”. (25 maja 2009)
- Egzaminator. „adidas Originals i deviantART rozpoczynają integrację z mediami społecznościowymi.” 5 maja 2009
- Greben, Didri Stein. „Fajnie wiedzieć, deviantART.com.” 1 marca 2006
— Hefflinger, Marek. „Społeczność artystów online deviantART osiągnęła 50 milionów pobrań”. Cyfrowy przewód mediów. 19 lutego 2008 - LinkedIn. „Profil firmy”. (25 maja 2009)



























