Sklepy spożywcze – klucz do jaj z wolnego wybiegu w USA

23
Sklepy spożywcze – klucz do jaj z wolnego wybiegu w USA

Prawie połowa jaj sprzedawanych w Stanach Zjednoczonych pochodzi obecnie z gospodarstw bezklatkowych – jest to radykalna zmiana w porównaniu z początkiem XXI wieku, kiedy odsetek ten stanowił jedynie niewielką część. Pomimo obietnic złożonych przez duże firmy spożywcze, takie jak McDonald’s, IHOP i Starbucks, że do tej pory przejdą na jajka wyłącznie pochodzące z chowu z wolnego wybiegu, postęp utknął w martwym punkcie. Główny powód? Sklepy spożywcze nie w pełni wywiązały się ze swoich obietnic.

Ponad połowa jaj w Ameryce sprzedawana jest w supermarketach, co sprawia, że ​​ich współpraca jest kluczowa dla wyeliminowania kur niosek trzymanych w klatkach. W tym tygodniu jedna z największych firm spożywczych w kraju potwierdziła swój cel, jakim jest przejście na jaja z wolnego wybiegu, co zmniejszyłoby cierpienie milionów kurczaków i wykazało skuteczność ukierunkowanej walki z dużymi korporacjami.

Spowolnienie firmy: Ahold Delhaize i nacisk działaczy

W ciągu ostatniego roku organizacje zajmujące się prawami zwierząt skupiły się na holenderskiej firmie Ahold Delhaize, która zarządza głównymi amerykańskimi sieciami, takimi jak Food Lion, Stop & Shop i Giant. Firma obiecała przejść na jaja z wolnego wybiegu do 2025 r., ale przesunęła termin na 2032 r., powołując się na problemy z dostawami spowodowane ptasią grypą, niski popyt konsumencki i wysokie ceny jaj.

Aktywiści, w tym Rada ds. Odpowiedzialności, odparli, że konkurenci tacy jak Costco i Trader Joe’s przeszli już na jajka prawie wyłącznie od kur z wolnego wybiegu. Aby wymusić działania, Rada zorganizowała protesty w siedzibie Ahold Delhaize i uruchomiła reklamy podczas Super Bowl na kluczowych rynkach.

Ciśnienie zadziałało. Utrzymując cel na rok 2032, Ahold Delhaize będzie teraz co roku składać sprawozdania z postępów i oznaczać w sklepach jaja z chowu na wolnym wybiegu. Ta przejrzystość jest znaczącą zaletą, ponieważ zapewnia odpowiedzialność i stanowi silniejszy precedens dla innych sprzedawców detalicznych.

Jak ruch jaj na wolnym wybiegu nabrał rozpędu

Przejście w kierunku jaj z chowu na wolnym wybiegu w ciągu ostatnich dwudziestu lat obejmowało dwie główne strategie: przekonywanie korporacji do zmiany i uchwalanie przepisów stanowych wymagających praktyk z chowu na wolnym wybiegu. W rezultacie nastąpiła znacząca poprawa, chociaż jaja z wolnego wybiegu nie gwarantują całkowicie humanitarnych warunków.

Stany przyjęły swoje prawa, ale dynamika tych zmian osłabła. Niektóre firmy po cichu usunęły ze swoich stron internetowych obietnice przejścia na jaja z wolnego wybiegu, co spowodowało konieczność dalszego wywierania presji. Dlatego ostatecznym testem był Ahold Delhaize: czy presja na korporacje może nadal działać?

Sektor spożywczy pozostaje przeszkodą

Sieci fast foodów i uniwersyteckie usługi gastronomiczne w dużej mierze przestawiły się na jaja z wolnego wybiegu, ale sektor spożywczy pozostaje w tyle. Prym wiodą Costco, Trader Joe’s i BJ’s Wholesale, natomiast Kroger, Publix, Walmart, ALDI, Wegmans, H-E-B i Albertsons albo spóźniają się z harmonogramem, albo brakuje im przejrzystości.

Firmy jako przeszkody podają popyt konsumencki i ptasią grypę, ale rzeczywisty wzrost kosztów jest minimalny (około 1,6 centa za jajo). Prawdziwym problemem jest to, że początkowe zapewnienia o przejściu na jaja z wolnego wybiegu wynikały raczej z konkurencji, a nie preferencji konsumentów, co oznacza, że ​​kluczowa jest ciągła presja.

Stopniowy postęp w przejściu na jaja z wolnego wybiegu wydaje się niewystarczający, biorąc pod uwagę skalę cierpienia zwierząt w rolnictwie przemysłowym. Jednak ostatnie dwie dekady udowodniły, że nawet niewielkie ruchy mogą skierować potężny przemysł w lepszym kierunku. Pozostaje pytanie, czy ta dynamika utrzyma się po roku 2032 i później.