To się dzieje właśnie teraz.
Kiedy kłócisz się z chatbotem na temat diety Twojego kota.
Sztuczna inteligencja zna Cię lepiej niż prawdopodobnie Twój partner. Być może jest to przesada. Jednak nowe wstępne badanie przeprowadzone przez Federalny Instytut Technologii w Zurychu (ETH Zurich) twierdzi, że sztuczna inteligencja może odgadnąć Twoją osobowość po prostu czytając historię Twoich SMS-ów. I nie mówimy o niejasnych domysłach, ale o konkretnych cechach psychologicznych.
Oto jak to działało. Naukowcy zebrali dane.
Poprosili 668 użytkowników z USA i Wielkiej Brytanii o przesłanie do laboratorium dzienników rozmów ChatGPT.
W rezultacie otrzymano ponad 62 000 wiadomości. Dużo tekstu. Podzielili ten chaos na tematy i wytrenowali model identyfikujący wzorce.
Jakie dokładnie wzory?
Pięciu wielkich. Psychologowie stosują ten model od dziesięcioleci:
– Wartość firmy
– Sumienność
– Stabilność emocjonalna
– Ekstrawersja
– Otwartość na doświadczenie
Aby sprawdzić, czy sztuczna inteligencja blefowała, czy rzeczywiście zgadywała, ludzie wykonywali standardowy test psychologiczny. To był punkt wyjścia, „ostateczna prawda”.
Wyniki były oszałamiające.
Dokładność modelu wyniosła 61%.
W przypadku niektórych dziedzin może się to wydawać niskie, ale w przypadku przewidywania ludzkiej złożoności? To robi wrażenie.
Sztuczna inteligencja trafnie określiła Ugodowość i Stabilność emocjonalną.
Gorzej było mu z sumiennością. Ma to sens: czy zorganizowani ludzie mogą pisać jaśniejsze zapytania? Trudno powiedzieć. W tym aspekcie algorytm chybił celu.
„Im częściej korzystasz ze sztucznej inteligencji, tym bardziej się ujawniasz”.
Im dłuższa historia korespondencji, tym dokładniejsze przewidywania.
Każde wprowadzone zapytanie jest odciskiem palca. Każde „tak” lub „nie” maluje portret, o którym nigdy nie wiedziałeś, że nabiera kształtu i że można go sprzedać – w przenośni, a może bardzo realistycznie.
Jakie jest tutaj ryzyko?
Dla Ciebie osobiście? Póki co jest ich niewiele.
Prawdziwe zagrożenie tkwi w skali.
Osoby atakujące mogą uzyskać dostęp do takiej analizy.
Wyobraź sobie, że kierujesz reklamy do milionów ludzi za pomocą propagandy precyzyjnie dostosowanej do ich wyzwalaczy emocjonalnych. Nie brutalne podejście, ale manipulacja laserowa.
Kampanie dezinformacyjne, które wiedzą, które przyciski nacisnąć, ponieważ algorytm przeanalizował Twoje nocne załamanie emocjonalne.
Naukowcy chcą stworzyć ochronę. Narzędzia, które automatycznie usuwają przesyłane przez Ciebie dane osobowe. Filtry prywatności, które zamieniają Twój unikalny głos w pozbawiony twarzy szum, zanim model go „zobaczy”.
Potrzebujemy tych narzędzi. I trzeba to zrobić jak najszybciej.
Ale jeszcze ich tam nie ma?
Zostawiasz ślady.
Wszędzie.
Czy jesteśmy tylko danymi, które czekają, aby się wydarzyć? 🕵️♂️
Prawdopodobnie tak. I uczy się nas, jak lepiej się ukrywać… a przynajmniej tak nam powiedziano.





























