Ransomware, czyli rançongiciel po francusku, to cyfrowy odpowiednik sytuacji, w której znajduje się zakładnik. Blokują Twój komputer lub telefon. Szyfrują Twoje dane osobowe. Cel? Pieniądze.
Płacisz, a oni obiecują odblokować system lub przekazać klucz odszyfrowujący. Najczęściej jest to kłamstwo. Mechanizm jest jednak prosty: jest to złośliwe oprogramowanie zaprojektowane w celu wyłudzania pieniędzy w formie zabezpieczenia Twojego cyfrowego życia.
To nie tylko irytująca uciążliwość. Jest to szybko rozwijająca się branża.
Rosnące zyski cyberprzestępców
Wzrost jest oszałamiający. W 2014 r. firma Symantec odnotowała 113-procentowy roczny wzrost liczby incydentów związanych z oprogramowaniem ransomware. W świecie cyberbezpieczeństwa jest to stara wiadomość.
Spójrz na dane francuskiej Krajowej Agencji Bezpieczeństwa Systemów Informatycznych (ANSSI). W latach 2019–2020 liczba ataków wzrosła o 255%.
Dlaczego nastąpił taki skok? Hakerzy stają się coraz bardziej zorganizowani. Nie działają już losowo. Przewidują cele. Przygotowują się z wyprzedzeniem.
„Hakerzy przygotowują się teraz z wyprzedzeniem do ataku na ważne instytucje lub firmy, żądając niezwykle wysokich okupów”.
Stawka wzrosła. Nie chodzi już tylko o zamykanie laptopa. Mówimy o paraliżu całych organizacji.
Podwójne wymuszenie: nowa normalność
ANSSI podkreśla przerażającą ewolucję: podwójne wymuszenie.
Tradycyjne oprogramowanie ransomware szyfruje Twoje pliki. Stracisz dostęp do swojej pracy. Płacisz za jego zwrot.
Podwójne wymuszenie dodaje drugi poziom zagrożenia. Jeśli nie zapłacisz, hakerzy nie tylko pozostawią Twoje pliki zaszyfrowane. Publikują je. W domenie publicznej.
To zmienia obliczenia ofiar. Nawet jeśli masz kopie zapasowe, utrata reputacji spowodowana naruszeniem danych będzie katastrofalna. Presja jest ogromna.
Kwoty okupu odzwierciedlają tę presję. Mówimy o setkach tysięcy euro. Czasami – około pełnego miliona.
Gdzie idą te pieniądze? Trafiają do hakerów. Ale służą także jako „fundusze inwestycyjne”. Hakerzy wykorzystują zyski do tworzenia bardziej wyrafinowanego złośliwego oprogramowania. Cykl karmi się sam.
Jak rozprzestrzeniają się te ataki
Sposoby dostawy pozostały praktycznie niezmienione. Nadal wyglądają jak prawdziwe e-maile.
Otrzymasz wiadomość z załącznikiem. Lub link do zainfekowanej witryny internetowej. Kliknij na jedno lub drugie i jesteś w pułapce.
Niektóre warianty ransomware, takie jak słynny CryptoLocker, skupiają się wyłącznie na szyfrowaniu. Zniekształcają Twoje dane tak, że nie możesz ich otworzyć.
Inne są bardziej inwazyjne. Uruchamiają aplikacje modyfikujące rejestr systemu operacyjnego. To blokuje całą maszynę. Nie można nawet normalnie uruchomić systemu.
Kto zostaje trafiony?
Wszystko. Jednak niektóre sektory cierpią bardziej niż inne.
Głównymi celami są duże przedsiębiorstwa i instytucje. Władze lokalne. Instytucje medyczne. Organy sektora publicznego.
Konsekwencje są natychmiastowe i poważne. Operacje zostają zatrzymane. Aktywność zostaje zatrzymana. Straty finansowe szybko się sumują.
W przypadku firm technologicznych z sektora cyfrowego szkody są głębsze. Reputacja wyparowuje. Klienci odchodzą. Zaufanie raz złamane jest trudne do przywrócenia.
Ale nie myśl, że jesteś bezpieczny, ponieważ prowadzisz małą firmę lub jesteś osobą fizyczną. Nie jesteś bezpieczny.
Napastnicy zarzucają szeroką sieć. Jeśli Twoje dane mają wartość lub jeśli Twoje systemy mogą zostać wykorzystane do dalszych ataków, jesteś celem. W obronie nie chodzi o bycie zbyt dużym, żeby upaść. Bezpieczeństwo polega na tym, że jest zbyt trudne do złamania.
Zwykle myślimy o oprogramowaniu ransomware jako o problemie z komputerem. To jest błędne. Twój telefon i tablet również są łatwym celem.
Wektor ataku jest inny, ale wynik jest taki sam. Twoje pliki znikają. Są zaszyfrowane. Opłaty są naliczane za przesyłanie bitcoinów lub płacenie za pośrednictwem systemu PayPal w celu ich odzyskania.
Na urządzeniach mobilnych ataki te są niewidoczne. Nie potrzebują skomplikowanych exploitów. Chcą tylko, żebyś pobrał niewłaściwą rzecz.
Pułapka nieoficjalnych aplikacji
Użytkownicy Androida są tutaj szczególnie bezbronni. Dlaczego? Ponieważ ekosystem Androida pozwala na łatwiejsze instalowanie aplikacji ze źródeł zewnętrznych (sideloading) niż iOS. Ale nawet w systemie iOS, jeśli jailbreakujesz lub używasz certyfikatów korporacyjnych, jesteś narażony na ryzyko.
Ransomware często maskuje się jako narzędzie. Fałszywe oprogramowanie antywirusowe. Aplikacje do strumieniowego przesyłania treści pornograficznych. Coś, czego zwykle nie znajdziesz w oficjalnym Sklepie Play ani App Store.
Weźmy przykład CryCryptor z Kanady.
Nie był ukryty w wątpliwym pliku APK. Podczas pandemii COVID-19 udawała legalną aplikację do śledzenia kontaktów. Pobierasz go dla dobra publicznego. Uruchomisz to. I nagle Twoje zdjęcia, kontakty i dokumenty są zablokowane za pomocą klucza szyfrującego.
Szkodnik aktywuje się po instalacji. To nie czeka. Szyfruje pamięć urządzenia niemal natychmiast.
Nie chodzi tylko o kradzież danych. Chodzi o zakładników. Atakujący chcą nie tylko Twojego hasła. Chcą twojego dostępu.
Ekstrakcja sieci i taktyka zastraszania
Nie zawsze musisz pobrać aplikację, aby zostać zainfekowanym. Czasami przeglądarka staje się bronią.
Hakerzy tworzą fałszywe strony docelowe. Obiecują pirackie filmy. Lub treści dla dorosłych. Grają na impulsywności. Prawdziwą pułapką nie jest jednak plik, na który klikasz.
To jest wyskakujące okienko.
Ekran staje się czarny lub czerwony. Pojawia się wiadomość rzekomo pochodząca od agencji rządowej. FBI. Hadopi. Lokalna policja.
Komunikat informuje, że zostałeś złapany. Za pobieranie nielegalnych treści. Za naruszenie praw autorskich. Za posiadanie nielegalnych materiałów.
To stwierdzenie jest absurdalne. Ale ma to na celu wywołanie paniki.
Każe ci natychmiast zapłacić „grzywnę”. Metody płatności są specyficzne. Płatne subskrypcje SMS-ów. Bezpośrednie przelewy bankowe. Lub usługi takie jak PayPal.
Jest to inżynieria społeczna w najbardziej podstawowym wydaniu. Brak wykonania kodu. Żadnego exploita dnia zerowego. Tylko manipulacja psychologiczna.
Jeśli zapłacisz, oznaczysz siebie jako łatwy cel. Następnym razem poproszą o więcej. Albo sprzedają Twój numer telefonu oszustom.
Jak się chronić
Nie ma czegoś takiego jak idealne bezpieczeństwo. Jest tylko zarządzanie ryzykiem.
Nie da się wyeliminować każdego zagrożenia. Ale możesz zamknąć najbardziej oczywiste luki.
1. Przestań dawać się nabrać na oszustwa typu phishing
Phishing to nie tylko poczta elektroniczna. To jest SMS (smshing). To są fałszywe strony internetowe. Są to wyskakujące powiadomienia.
Kluczem jest weryfikacja. Jeśli otrzymasz wiadomość ze swojego banku lub urzędu skarbowego, nie klikaj w link.
Otwórz oficjalną aplikację. Zaloguj się. Sprawdź tam swoje wiadomości.
Jeśli wiadomość zawiera łącze do strony logowania, prawie na pewno jest fałszywa. Legalne usługi rzadko wysyłają bezpośrednie linki do logowania za pośrednictwem wiadomości SMS lub zwykłych e-maili.
2. Wzmocnij uwierzytelnianie
Słabe hasła są najłatwiejszym punktem wejścia.
Jeśli podasz „hasło 123” lub datę urodzenia, masz przerąbane. Zautomatyzowane narzędzia mogą zhakować to w ciągu kilku sekund.
Używaj unikalnych haseł do każdego konta. Menedżer haseł jest niezbędny dla zapewnienia poważnego bezpieczeństwa. Generuje losowe złożone ciągi znaków. Wystarczy pamiętać tylko jedno hasło główne.
Włącz wszędzie uwierzytelnianie dwuskładnikowe (2FA). Jeśli to możliwe, nie w oparciu o SMS-y. Użyj aplikacji uwierzytelniającej lub klucza sprzętowego. SMS-y można przechwycić poprzez wymianę karty SIM.
3. Korzystaj z narzędzi bezpieczeństwa, ale nie ufaj im ślepo
Zapora sieciowa, antywirus i VPN to podstawowe wymagania.
Nie czynią cię niewidzialnym. Po prostu zwiększają koszt wejścia dla atakujących.
VPN szyfruje Twój ruch w publicznych sieciach Wi-Fi. To jest krytyczne. Nie chcesz, aby Twój dostawca lub właściciel kawiarni widział, co robisz.
Antywirus na urządzenia mobilne mniej skanuje pliki i częściej analizuje zachowanie. Monitoruje aplikacje, które zachowują się dziwnie. Na przykład aplikacja latarki próbująca uzyskać dostęp do Twoich kontaktów.
4. Edukacja jest najlepszą zaporą sieciową
W środowisku korporacyjnym szkolenie powstrzymuje ataki przed ich rozpoczęciem.
Dla codziennych użytkowników świadomość jest równie ważna.
Zrozum terminologię. Oprogramowanie ransomware. KryptoLocker. Wyłudzanie informacji. Splashowy phishing.
Kiedy wiesz, jak działa atak, jest mniej prawdopodobne, że dasz się na niego nabrać. Zauważysz pilność. Taktyka zastraszania. Nienormalne prośby.
Rzeczywistość bezpieczeństwa urządzeń mobilnych
My





























