Bądźmy szczerzy. Jeśli definiujesz firmę Microsoft tylko na podstawie sprzedawanego przez nią kodu, nie rozumiesz sedna sprawy. To nie jest tylko dostawca oprogramowania. To jest imperium. Monumentalna konstrukcja. Firma, której produkty szumią w niemal każdym komputerze, jaki kiedykolwiek spotkasz, i która prawdopodobnie wciąż zmierza w stronę szczytu swojego globalnego wpływu.
Wszyscy mamy z nią złożoną i sprzeczną relację. Możesz narzekać na „imperium zła”, gdy pojawi się niebieski ekran śmierci lub gdy będziesz zmuszony kupić kolejne uaktualnienie subskrypcji. Ale jeśli odłożysz irytację na bok, odkryjesz prawdę: nikt nie zarządza Twoją infrastrukturą IT tak jak Microsoft. Bill Gates nie tylko stworzył firmę; stworzył system operacyjny ery informacji. Od czasu wynalezienia w 1981 roku pierwszego komputera IBM PC z systemem MS-DOS firma Microsoft zdefiniowała sposób, w jaki współdziałamy z maszynami.
Więc o co chodzi? Dlaczego to jest ważne? I jak urosła taka duża?
Jak Microsoft dominuje w krajobrazie technologicznym
Musimy porozmawiać o jak do tego doszło. To nie było szczęście. Była to mieszanka przebiegłości, innowacyjności i zawziętej determinacji. Microsoft nie tylko płynął na fali rewolucji w dziedzinie komputerów osobistych; sterowała tym statkiem.
Model biznesowy, który zmienił wszystko
Pomyśl o swoim ostatnim zakupie. Jeśli kupiłeś komputer, najprawdopodobniej zapłaciłeś firmie Microsoft za system Windows. Jeśli pracujesz w biurze, korzystasz z pakietu Office. Jeśli tworzysz oprogramowanie, prawdopodobnie używasz Visual Studio. To nie jest przypadek. To jest strategia.
Microsoft opanował sztukę wszechobecności. Zapewniła, że jej oprogramowanie jest wyborem domyślnym. Nie dlatego, że zawsze było najlepiej, ale dlatego, że było wszędzie. A w technologii wygrywa to, co jest wszędzie.
Kultura korporacyjna: dlaczego to działa
Nie można zrozumieć Microsoftu, nie rozumiejąc jego kultury. To jest samochód. Dobrze naoliwiony, czasem bezlitosny, ale zawsze skuteczny mechanizm. Kultura zachęca do ambicji. Ona karze samozadowolenie. Nie jest źle. Na tak zawziętym rynku, jakim jest rynek oprogramowania, jest to konieczne.
„Microsoft zdefiniował sposób, w jaki korzystamy z komputerów od czasu wypuszczenia pierwszego komputera IBM PC w 1981 roku.”
To nie są tylko slogany marketingowe. To jest historia. Firma ewoluowała od jednoosobowego start-upu do zróżnicowanego giganta technologicznego. I wciąż rośnie.
Co naprawdę robi Microsoft
Co zatem robi Microsoft?
- Systemy operacyjne: Windows. Podstawa komputerów osobistych.
- Oprogramowanie produkcyjne: Biuro. Word, Excel, PowerPoint. Narzędzia współczesnego miejsca pracy.
- Przetwarzanie w chmurze: Azure. Silnik, który napędza miliony aplikacji i stron internetowych.
- Sprzęt: Powierzchnia. Laptopy i tablety konkurujące z Apple i innymi.
- Gry: Xbox. Główny gracz w wojnach konsolowych.
Każdy z tych działów zasila pozostałe. Windows napędza popyt na pakiet Office. Pakiet Office napędza popyt na platformę Azure. Platforma Azure napędza popyt na gry w chmurze. To jest ekosystem. Samowystarczalny cykl przychodów i znaczenia.
Dlaczego jest to dla Ciebie ważne?
Być może o tym nie myślisz, ale Microsoft wpływa na Twoje codzienne życie. Po włączeniu komputera wchodzisz w interakcję z firmą Microsoft. Wysyłając wiadomość e-mail, najprawdopodobniej korzystasz z programu Outlook. Gdy szukasz informacji w Internecie, korzystasz z Binga (nawet jeśli o tym nie wiesz). Kiedy
Zakład o wartości 50 000 dolarów, który zbudował imperium
Mit Microsoftu zaczyna się w garażu, podobnie jak historia Apple. Ale podczas gdy Jobs i Woźniak lutowali płytki drukowane, Gates i Allen grali w inną grę. To nie oni stworzyli sprzęt. Nie obchodziło ich „żelazne” ciało. Interesował ich zawarty w nim kod.
Ta różnica była kluczowa.
Większość pionierów wczesnej ery komputerów była hobbystami. Gromadzili się w klubach takich jak Home Brew Computer Club, na nowo wyobrażając sobie informatykę jako klub towarzyski lub ruch protestacyjny z lat 60. Gatesa i Allena? Byli to biznesmeni w garniturach. Nie widzieli rynku; widzieli pole bitwy. Zasada była prosta: jeśli ktoś miał produkt, którego chciałeś, albo go kupiłeś, albo zniszczyłeś konkurencję.
Ich pierwszym wielkim triumfem był DOS (Dyskowy system operacyjny). Jednak droga do tego zwycięstwa nie była łatwa.
IBM pracował nad swoim pierwszym komputerem osobistym. Potrzebowali systemu operacyjnego. Zwrócili się do Microsoftu wierząc, że Gates ma już gotowe rozwiązanie. Ale go tam nie było. Microsoft rozwijał języki programowania, a nie pełnoprawne systemy operacyjne. Gates polecił IBM firmie Digital Research i ich systemowi CPM, który był wówczas standardem branżowym.
Potem nie wszystko poszło zgodnie z planem.
Styl korporacyjny IBM zderzył się z kontrkulturową atmosferą badań cyfrowych. Negocjacje utknęły w ślepym zaułku. Transakcja była zagrożona. Komputer osobisty IBM mógł nigdy nie trafić na rynek.
Interweniował Microsoft.
Gates i Steve Ballmer dostrzegli szansę. Kupili system operacyjny o nazwie QDOS za 50 000 dolarów. Ulepszyli go, oznaczyli jako MS-DOS i sprzedali IBM za 80 000 dolarów.
W 1980 roku 80 000 dolarów wydawało się dużą sumą pieniędzy. W skali branży technologicznej były to grosze.
Dlaczego Gates zgodził się na tak niewielką płatność? Myślał o dziesięcioleciach do przodu. W filmie dokumentalnym PBS „Triumph of the Nerds” Gates ujawnił zastawioną przez siebie pułapkę. Umowa umożliwiła Microsoftowi udzielanie licencji na oprogramowanie innym firmom. IBM był właścicielem sprzętu, ale Microsoft zachował prawa do systemu operacyjnego dla wszystkich innych osób.
To było genialne posunięcie.
Gates wiedział, że wejście IBM na rynek legitymizuje komputery osobiste. Stworzy to rynek masowy. Na tym rynku królowała kompatybilność. Każda firma produkująca klony komputerów IBM PC potrzebowała systemu operacyjnego, który działałby dokładnie tak, jak system IBM. Oznaczało to konieczność płacenia firmie Microsoft.
Microsoft stał się przeszkodą.
Producenci komputerów PC nie mogliby konkurować bez DOS-u. Nie mieli wyboru. Gates zmienił oprogramowanie w monopol, kontrolując standard, a nie maszynę.
To zadziałało.
Od tego momentu Microsoft zrobił coś więcej niż tylko uczestnictwo w rynku. Dominowała. Firma udoskonaliła cykl: kontroluj platformę, wypieraj konkurencję i powtarzaj to w kółko. Kiedy DOS osiągnął swoje granice, Microsoft nie zatrzymał się. Przełączyła się na graficzny interfejs użytkownika (GUI), uruchamiając system Windows.
Przejście z wiersza poleceń na ekrany sterowane myszą zakończyło pułapkę. IBM pozostał w tyle jako firma sprzętowa w świecie oprogramowania.
Następnie przyjrzymy się, jak Windows wyszedł z tej zmiany i dlaczego współpraca z IBM ostatecznie się rozpadła.
Funkcje GUI
Macintosh pojawił się w 1984 roku i wszystko zmienił. To nie był tylko komputer; był to pierwszy komputer osobisty, który odniósł komercyjny sukces, z graficznym interfejsem użytkownika. Możesz wskazywać, klikać i przesuwać bez zapamiętywania wierszy poleceń. Ta zmiana nie tylko uczyniła komputery bardziej przyjaznymi. Przestraszył Billa Gatesa.
Postrzegał Maca jako podwójne zagrożenie. Po pierwsze, udowodniło, że komputery osobiste mogą wyjść poza rynki niszowe utworzone przez IBM za pomocą systemu DOS. Po drugie, pokazało, że system operacyjny to prawdziwa okazja. Gdyby użytkownikom podobał się interfejs, nie przejmowaliby się sprzętem pod maską. Franczyza Microsoftu nagle stała się bezbronna.
Zdrada OS/2
Microsoft i IBM współpracowały nad OS/2, następcą DOS-u. Plan był prosty: IBM miał kontrolować sprzęt, a Microsoft dostarczać oprogramowanie. Potrzebowali czegoś, czego konkurenci IBM nie byliby w stanie sklonować.
Wszystko szybko się zawaliło.
Gates próbował wykorzystać dominację IBM do stworzenia własnej platformy Microsoft. IBM chciał zmonopolizować rynek. Partnerstwo popsuło się, gdy ich cele całkowicie się rozeszły. Microsoft został sam.
Zamiast się wycofać, Gates podwoił swoje działania. Stworzył interfejs graficzny dla systemu DOS. Ta decyzja była strategicznym geniuszem. Windows nie tylko skopiował Maca. Dzięki niemu tysiące klonów komputerów IBM PC wyglądało i działało jak komputer Mac za ułamek ceny. Wpływ na biznes był sejsmiczny. Nudna, przestarzała maszyna może teraz wyglądać nowocześnie i intuicyjnie. Microsoft z dnia na dzień na nowo zdefiniował rynek.
Wojny Internetu i przeglądarek
Podczas uruchamiania systemu Windows 95 pojawiło się nowe zagrożenie. Netscape wszedł na giełdę. Internet przestał być ciekawostką. Była to otwarta sieć globalna. Twórcy byli altruistami, często rozdając swój kod za darmo.
Jak firma oparta na opłatach licencyjnych może przetrwać w otwartym ekosystemie?
Odpowiedzią Microsoftu była brutalna siła. Obejmowały one Internet Explorer z systemem Windows. Kolejne „wojny przeglądarkowe” były brutalnie jednostronne. Netscape nie mógł konkurować z mocą zainstalowanej bazy Microsoftu. Odkrywca wygrał. Zagrożenie zostało zneutralizowane.
Ale dominacja to nie tylko lokowanie produktu. To jest kapitał.
Fosa gotówkowa
Spójrz na raport roczny Microsoftu za rok 2005. Artykuł dotyczący inwestycji pieniężnych i krótkoterminowych pokazuje prawie 38 miliardów dolarów. Większość dominujących firm gromadzi gotówkę, aby chronić swoje terytoria. Przechodzą w tryb defensywny. Microsoft robi odwrotnie.
Gotówka pozwala na błyskawiczną adaptację.
Kiedy IBM był gigantem, Microsoft go przechytrzył. Kiedy Netscape był zwinnym start-upem, Microsoft przytłoczył go nieograniczonymi zasobami. Płynność ta tworzy fosę obronną, której konkurenci nie są w stanie pokonać. Oprogramowanie do tworzenia różni się od budowania samolotów czy drapaczy chmur. Nie potrzebujesz fabryk. Potrzebujesz pomysłów i mózgu. Mając w banku 38 miliardów dolarów, Microsoft może pozwolić sobie na eksperymenty, przejmowanie innych firm i przetrwanie tych, którym kończą się fundusze.
Zatrudnianie ze względu na chaos
Gotówka to połowa sukcesu. Druga połowa to organizacja. Gates nigdy w pełni nie skonsolidował Microsoftu w sztywną strukturę korporacyjną. Zamiast tego odtworzył chaotyczną energię początków.
Zespoły są zaprojektowane tak, aby mieć za mało personelu. Menedżerowie obliczają zasoby potrzebne do projektu, a następnie je ograniczają. Wynik? Zespoły muszą się spieszyć. Muszą improwizować. Jeśli będziesz czekać na idealne warunki, przegrasz.
Proces rekrutacji odzwierciedla to. Firma Microsoft poszukuje wysokoenergetycznych rozwiązań problemów. Kandydaci często zadają zagadki. Nie dlatego, że zagadki przewidują zdolność programowania, ale dlatego, że pokazują, jak dana osoba myśli pod presją. Czy można rozwiązać problem z niekompletnymi informacjami? Czy możesz pracować 72 godziny bez przerwy, jeśli projekt tego wymaga?
Tworzy to kulturę intensywnego rozwiązywania problemów o wysoką stawkę. To wyczerpujące. Ale to działa.
Kiedy imperia się starzeją
Wszystkie organizacje upadają. Pamięć mięśniowa zanika. Charyzmatyczni założyciele odchodzą. Pytanie brzmi, czy Microsoftowi uda się przełamać ten trend. Gates nadal znajduje się w centrum wizji. Dopóki będzie zaangażowany, panowanie firmy prawdopodobnie będzie trwało przez wiele lat.
Ale co się stanie po napisaniu kodu? Co się stanie po kumulacji zysków?
Gates i jego żona Melinda założyli Fundację Billa i Melindy Gatesów w 2000 roku. Misja bardzo różni się od strony biznesowej. Promują równość w globalnej służbie zdrowia, edukacji i bibliotekach publicznych. Wspierają zagrożone rodziny w Waszyngtonie i Oregonie.
Gates niedawno przekazał 258 milionów dolarów na walkę z malarią w krajach rozwijających się.
Ta sama logika, która doprowadziła Microsoft do dominacji na rynku komputerów stacjonarnych, napędza teraz podstawy dominacji w dziedzinie globalnego zdrowia. To precyzyjnie zainwestowany kapitał.
Co dalej?
Segmenty produktów Microsoftu stale ewoluują. Ale podstawowy czynnik pozostaje ten sam: gotówka, talent i niechęć do tego, aby ktokolwiek inny dyktował warunki kolejnej wielkiej rzeczy.
Praca funduszu wiąże się ze zmianą. A może po prostu rozszerzenie.
Będziemy musieli poczekać i zobaczyć.
Microsoft nie tylko sprzedaje oprogramowanie. Sprzedaje ekosystemy.
Firma dzieli swoje rozległe imperium na osobne „jednostki biznesowe”. To nie jest tylko wewnętrzny żargon. Są to główne segmenty produktowe, które inwestorzy uważnie obserwują. Na liście znajdują się: Klient, Serwer i narzędzia, Pracownik informacyjny, Rozwiązania biznesowe Microsoft, MSN, Urządzenia mobilne i wbudowane oraz Dom i rozrywka.
Każdy segment obsługuje swój specyficzny udział w rynku światowym.
Fundacja: Rozwiązania klienckie i serwery
Segment Klient to miejsce, w którym większość użytkowników po raz pierwszy spotyka się z firmą Microsoft. Obejmuje system operacyjny Windows. To nie tylko kod. Jest to platforma integrująca aplikacje, usługi i sprzęt. Cel? Uczyń technologię prostą. Spraw, aby były niezawodne.
Następny jest Serwer i narzędzia. Kierunek ten jest tworzony przez Windows Server. Zapewnia sprawne działanie korporacyjnego szkieletu. Bez tego infrastruktura chmurowa, na której opiera się wiele firm, prawdopodobnie nie powiedzie się.
Segment Information Worker zarządza pakietem produktów zwiększających produktywność. Umożliwia ludziom przekształcanie danych w rzeczywiste wyniki. Pomyśl o Outlooku. Pamiętaj o wymianie. To narzędzia, dzięki którym życie w biurze się toczy.
Rozwiązania biznesowe i zasięg mobilny
Microsoft Business Solutions (Microsoft Business Solutions) koncentruje się na potrzebach finansowych i operacyjnych firm. Zarządza relacjami z klientami i łańcuchami dostaw. Obsługuje zarówno małe firmy, jak i globalne jednostki korporacyjne.
Urządzenia mobilne i wbudowane zwiększają przewagę systemu Windows. Segment ten rozwija produkty do telefonów aktywowanych głosem i asystentów informacji osobistych. Jego celem jest poprawa pracy i życia osobistego poprzez łączność.
„MSN jest odpowiedzialna za świadczenie usług online, które starają się wzmacniać pozycję użytkowników, przybliżając ich do ludzi i informacji, które są dla nich najważniejsze”.
Anomalia Xbox
Segment Dom i rozrywka jest trudny. Pracuje na konsoli do gier Xbox. Obejmuje to sprzęt, gry innych firm i operacje w usłudze Xbox Live. Kieruje także dywizją Home Products.
Co ciekawe, segment ten zajmuje się sprzedażą detaliczną pakietu Microsoft Office. Otrzymuje za to wewnętrzną prowizję korporacyjną. Sprzedaje także gry na Windows i PC. Wdraża platformę Microsoft TV dla branży telewizji interaktywnej.
To chaotyczne skrzyżowanie. Ale to działa.
Zaleta systemu Windows
Microsoftowi daleko do czasów DOS-u. Windows pozostaje najlepiej sprzedającym się produktem. Część rozwiązań biznesowych MS.
Windows daje Microsoftowi przewagę w niemal każdym innym segmencie. Jest jeden wyjątek. Xbox.
Gry wideo działają według własnej logiki. Nawet na poziomie korporacyjnym mają swoją własną wolę. Reszta imperium opiera się na wszechobecności systemu Windows.
Ponieważ na większości komputerów PC jest zainstalowany system Windows, Microsoft kontroluje kanały dystrybucji. Kiedy wypuszcza nowy produkt, nie musi krzyczeć. Może zaktualizować istniejący system. Może umieszczać reklamy w przeglądarce Internet Explorer. Użytkownicy widzą to, zanim zobaczą konkurencję.
Cień rozporządzenia antymonopolowego
Ta dominacja była kiedyś nielegalna w oczach prawa.
W dawnych czasach taktyka Microsoftu wyglądała jak zachowanie antykonkurencyjne. W 2000 roku sąd federalny nakazał Microsoftowi podział. Odzwierciedliło to los Standard Oil i Ma Bell (AT&T).
Celem było wyrównanie szans. Konkurencja stała się desperacka. Konkurenci poczuli się stłumieni przez integrację systemu Windows i innych produktów.
Decyzja z 2000 roku nie trwała długo. Sąd Apelacyjny go uchylił.
Wraz z decyzją upadła nadzieja, że władze federalne zdołają powstrzymać Microsoft. Rynek się zmienił. Monopol stał się ekosystemem.
Dlaczego ta struktura jest dziś ważna
Zrozumienie tych segmentów wyjaśnia obecne trendy technologiczne.
Kiedy widzisz nową funkcję w systemie Windows, często jest ona powiązana z serwerem i narzędziami. Kiedy oprogramowanie biznesowe jest aktualizowane, pochodzi ono od Information Worker lub Business Solutions.
Podział to nie tylko środek administracyjny. To jest strategia.
Każdy segment jest kierowany na inne intencje użytkowników. Niektórzy ludzie chcą grać w gry. Niektórzy ludzie chcą zarządzać finansami. Ktoś chce przeglądać internet.
Microsoft przechwytuje je wszystkie.
Segment Xbox udowadnia, że nawet w obrębie giganta oprogramowania sprzęt i rozrywka mogą ewoluować na różne sposoby. Ale kluczowa korzyść pozostaje taka sama. System operacyjny.
Ona jest w centrum.
Łączy klienta z serwerem. Łączy biznes z konsumentem. Łączy użytkownika z siecią.
Zestawienie raportu rocznego to coś więcej niż tylko lista. To jest karta kontrolna.
Z ilu z tych segmentów korzystasz na co dzień?
Prawdopodobnie wszystko.
Po prostu nie widać szwów.
Decyzja Sądu Apelacyjnego zmieniła krajobraz prawny. Nie zmieniło to rzeczywistości rynkowej.
Microsoft się dostosował.
Nie rozdzieliła się.
Integrowała się.
Rezultatem jest platforma, która wydaje się być płynna dla użytkownika. Nawet jeśli księgowość wewnętrzna jest złożona.
Przyszłe aktualizacje prawdopodobnie zacierają granice między urządzeniami mobilnymi a klientem. Między pracownikiem informacyjnym a serwerem.
Granice są sztuczne.
Dominacja jest prawdziwa.
Czy ma znaczenie skąd pochodzi kod?
Być może nie.
Doświadczenie użytkownika jest ważne.
I tu Microsoft wygrywa.
Ponownie.





























