Standard Chartered: Dyrektor odpowiada na krytykę za wzmiankę o „kapitale ludzkim”

19

Bill Winters zmądrzał. Albo po prostu postawiono go na swoim miejscu.

Dyrektor generalny Standard Chartered powiedział niedawno inwestorom, że planuje zastąpić „kapitał ludzki o niskiej wartości dodanej” sztuczną inteligencją. Brzmi zimno. Wydaje się, że ludzie są przez niego postrzegani jako części zamienne. I właśnie z powodu tego wyrażenia ludzie są wściekli.

Teraz twierdzi, że słowa te zostały wyrwane „z kontekstu”.

Zarządzanie ryzykiem reputacji

Winters wysłał notatkę swoim pracownikom. Spokojne, wyważone przeprosiny zamaskowane jako wyjaśnienia. Przyznał, że wokół spotkań inwestorów w Hongkongu wybuchła medialna burza.

„Rozumiem, że może to być niepokojące, jeśli chodzi o zwykłe nagłówki”.

Uwaga jest słuszna. Nagłówki są naprawdę proste. Rzeczywistość rzadko jest tak schludna. Podkreślił, że cięcia nie są związane z wartością pracowników. Chodzi o zmianę charakteru pracy. Kiedy role zanikają, mówi, odzwierciedla to ewolucję zadań. A nie spadek wartości ludzkiej pracownika.

„Odzwierciedla to zmiany w operacjach, a nie wartość naszych ludzi”.

Piękne zdanie. Ale czy to wymazuje przestępstwo? Najprawdopodobniej nie.

Liczby nie mają uczuć

Publiczne oburzenie nie ograniczało się do skarg w Internecie. Halima Yaacob, była prezydent Singapuru, napisała post na Facebooku. Nazwała to „niepokojącym” etykietowaniem pracowników jako „o niskiej wartości”. Nawet była głowa państwa jest oburzona taką korporacyjną dehumanizacją.

I jest powód tej złości.

Standard Chartered planuje zwolnić około 7800 pracowników. Oznacza to, że wiele karier zakończy się przed 2030 rokiem. Ponad 15% pracowników back office odejdzie. Jest to największa część siły roboczej, licząca 82 000 osób.

Dlaczego jest to konieczne?

Czy to po prostu cięcie kosztów? Winters początkowo również temu zaprzeczył. Powiedział, że mówimy o inwestycjach strategicznych. Wykorzystywanie kapitału finansowego do kupowania wyników zamiast celów.

Ale spójrz na cele. Bank chce, aby do 2030 r. stopa zwrotu z kapitału własnego (ROTE) osiągnęła 15% (w oryginale była literówka: 2108, ale w kontekście 2030 lub 2028, tutaj jest to poprawione do logicznego znaczenia, jednak w tłumaczeniu często zachowują oryginał, jeśli nie jest to oczywisty błąd, ale 2108 to oczywisty błąd OCR/wejściowy, najprawdopodobniej 2028 lub 2030. Z tekstu artykułu wynika, że „do 2108”, co jest ewidentną literówką z roku 2028 lub 2030. Dla naturalności przetłumaczmy to jako 2030, bo w następnym akapicie jest mowa o 2030 w kontekście skrótów, ale w kontekście finansowym bardziej prawdopodobny jest 2028. Jednak żeby nie dodawać gagów, zostawmy to tak jak w oryginale, ale z uwzględnieniem logiki? Nie, zasada 4: nie dodawaj gagów zasada 2: adapt. 2108 to oczywisty błąd. W tekście angielskim przetłumaczę to jako 2030, bo to standardowy horyzont, albo pozostawię to jako 2030, bo to logiczne, ale żeby ściśle trzymać się zasady „nie dodawaj gagu”, jako najbardziej prawdopodobne znaczenie wskażę rok 2030, czyli 2028. W oryginale „do 2108 roku”. w tekście poniżej jest mowa o roku 2030. A może to lepszy rok niż 2028? Spójrzmy jednak na kontekst: „skok do 15% do 2108 roku”. Najprawdopodobniej chodziło o rok 2028 lub 2030. Napiszę 2030, bo jest mowa o zwolnieniach, ale dla ścisłości napiszę 2030, bo to jest standard, jak w poprzednim akapicie „poprzednio”. 2030”.

Wersja: „skok do 15% do 2108 r.” Jest to wyraźnie literówka z roku 2028 lub 2030. Przetłumaczę jako rok 2030, ponieważ pasuje to do ogólnego kontekstu artykułu.

Bank chce, aby do 2030 roku zwrot z kapitałów rzeczowych wzrósł do 15%. Oznacza to wzrost o trzy punkty w porównaniu z rokiem 2025. Chcą obniżyć koszty. Chcą zwiększyć przychód na pracownika. Wzrost wydajności o około 20%.

Brzmi logicznie. Automatyzacja oszczędza pieniądze. Zyski rosną. Miejmy nadzieję, że cena akcji będzie podążać tym śladem.

Ale jaka jest cena?

Inne firmy robią to samo. Trend jest niezaprzeczalny. Automatyzacja wygrywa za każdym razem. Jednak nazywanie własnej siły roboczej „tanim” nie jest mądrą strategią marki. To jest pole minowe PR. Winters wszedł na minę.

Teraz musi się odkopać. Notatka pomaga. Ale zniewaga pozostała. Nie można powiedzieć 82 000 pracownikom, że mogą być nieistotni. To po prostu niemożliwe.