Jak ukierunkowana reklama śledzi Twoje nawyki związane z zakupami online

10

Dzieje się tak za każdym razem. Przeglądasz strony internetowe poświęcone butom górskim, otwierasz artykuł i nagle widzisz reklamę tego konkretnego buta. Nie wyobrażasz sobie tego. Stajesz się świadkiem działania spersonalizowanej reklamy internetowej. To nie magia. To złożony system, udoskonalany przez dziesięciolecia, aby sprzedawać Ci rzeczy, o których istnieniu nawet nie wiedziałeś, dopóki ich nie zobaczyłeś.

Reklama ukierunkowana istnieje od końca lat 90-tych. Wczesne kampanie działały jak reklamy telewizyjne. Jeżeli w programie o wędkarstwie muchowym pojawiła się reklama wędek, to taka reklama pojawiła się także na stronie poświęconej wędkarstwu. Było szerokie i ogólne. Na początku XXI wieku reklamodawcy stali się mądrzejsi. Przestali zgadywać i zaczęli śledzić. Wykorzystywali dane o zachowaniach online w celu personalizacji ofert reklamowych. Teraz te same buty śledzą Cię w całym Internecie.

Dziś ta praktyka jest wszechobecna. Z raportu Pew Internet i American Life Project z 2012 roku wynika, że ​​59% użytkowników Internetu zauważyło podczas surfowania ukierunkowane reklamy. Niektórzy aktywiści nazywają to naruszeniem prywatności. Reklamodawcy twierdzą, że jest to nieszkodliwe. Prawda leży w metodach gromadzenia danych, które leżą u podstaw tych spersonalizowanych spotkań.

Jak reklamodawcy zbierają Twoje dane

Aby wyświetlać spersonalizowane reklamy, firmy muszą wiedzieć, kim jesteś i co robisz w Internecie. Zbierają te dane za pośrednictwem kilku określonych kanałów.

Dane strumienia kliknięć

W kontekście reklamy spersonalizowanej strumień kliknięć oznacza rejestrację odwiedzanych stron internetowych. Dane te gromadzone są za pomocą małego pliku tekstowego zwanego cookie. Witryna wysyła ten plik cookie do Twojego komputera, aby śledzić Twoje poruszanie się pomiędzy stronami.

Istnieją dwa rodzaje plików cookie. Własne pliki cookie (własne pliki cookie) pochodzą z domeny określonej w pasku adresu przeglądarki. Pliki cookie stron trzecich pochodzą z innych domen osadzonych na stronie zawierającej reklamy lub obrazy. Firmy marketingowe, takie jak DoubleClick, korzystają z plików cookie stron trzecich w celu tworzenia kompleksowych rejestrów Twoich nawyków przeglądania.

Jeśli dane strumienia kliknięć pokazują Twoją historię przeglądania witryn sportowych, możesz zobaczyć reklamy strojów drużynowych i biletów na mecze. Dzieje się tak nawet wtedy, gdy przeglądasz zupełnie inne treści, na przykład prognozę pogody. System łączy kropki pomiędzy Twoimi zainteresowaniami a produktami, które prawdopodobnie kupisz.

Wyszukaj dane

Wyszukiwarki są głównymi graczami w branży reklamowej. Badanie internetowe Pew przeprowadzone w 2011 r. wykazało, że 92% dorosłych korzysta z wyszukiwarek internetowych. Witryny takie jak Google, Yahoo! i MSN, przeanalizuj swoje zapytania i nawyki. Umieszczają ukierunkowane reklamy obok bezpłatnych wyników wyszukiwania.

Firmy mogą płacić za wyższą pozycję w wynikach dla określonych słów kluczowych. Dlatego właśnie giganci branży outdoorowej często pojawiają się jako pierwsi, gdy szukasz „śpiworów”. Reklamy tych produktów znajdują się na krawędziach strony. Wyszukiwarka błyskawicznie dopasowuje Twoje zamiary do ofert komercyjnych.

Dane zakupu

Sprzedawcy internetowi wykorzystują pliki cookie i rejestrację użytkownika do śledzenia zakupów. Śledzą także przedmioty umieszczone w wózkach i porzucone wózki. Witryny takie jak Amazon korzystają z tych danych, aby rekomendować produkty podobne do tych, które oglądałeś lub kupiłeś w przeszłości. Celem jest personalizacja doświadczeń zakupowych. To zmienia przeszłe zachowania w przyszłą sprzedaż.

Dane profilu

Sieci społecznościowe, takie jak Facebook, gromadzą ogromne ilości danych profilowych. Zakładając konto, podajesz informacje o swoim wieku, wyznaniu, wykształceniu, poglądach politycznych i zainteresowaniach. Udostępniasz te informacje, aby komunikować się ze znajomymi. Platforma wykorzystuje te dane w celu dostarczania spersonalizowanych reklam.

Jeśli jako zainteresowanie podasz „gry planszowe”, prawdopodobnie zobaczysz reklamy Scrabble, Monopoly lub Life. Dane, które podajesz dobrowolnie stają się aktywem marketingowym. Dzięki temu reklamodawcy mogą zawęzić wyszukiwanie do osób, które pasują już do profilu demograficznego.

To wszystko polityka

Spersonalizowane reklamy są opłacalne nie tylko dla firm. Korzystają z tego także politycy. Podczas wyborów prezydenckich w 2012 r. kampanie Baracka Obamy i Mitta Romneya skupiały reklamy internetowe na potencjalnych zwolennikach. Umieścili te reklamy na podstawie lokalizacji wyborców i historii przeglądania witryny. Te same mechanizmy, które sprzedają buty, sprzedają również kandydatów.

Ukierunkowana infrastruktura reklamowa opiera się na niewidocznym śledzeniu. Pliki cookie, historia wyszukiwania i profile społecznościowe tworzą szczegółową mapę Twojego cyfrowego życia. Reklamodawcy korzystają z tej mapy, aby umieścić swoje produkty na Twojej ścieżce. Niezależnie od tego, czy kupujesz sprzęt, czy głosujesz na prezydenta, strategia jest taka sama. Ukierunkowane reklamy decydują o tym, co zobaczysz dalej. I staje się tylko dokładniejsze.

Bądźmy szczerzy. Myśl, że ktoś obserwuje każde Twoje kliknięcie, denerwuje większość ludzi. Nic więc dziwnego, że internauci obawiają się praktyk firm marketingowych. Gromadzą dane o milionach ludzi na całym świecie, a następnie wykorzystują je do wyświetlania reklam, które sprawiają, że czujesz się śledzony.

Główny punkt sporny dotyczy plików cookie stron trzecich. Te małe moduły śledzące dane tworzą niemal pełną historię przeglądania. Krytycy obawiają się, że dane te są łączone z prawdziwymi identyfikatorami: nazwiskami, adresami i numerami telefonów.

Wyobraź sobie, że Twoje wyszukiwanie hasła „10 najgorętszych kobiet współczesnych” stało się powszechnie znane. Albo że pojawi się na ekranie Twojej babci.

Jest to mało prawdopodobne. Firmy marketingowe boją się publicznego oburzenia. Są świadomi ryzyka przekroczenia tej granicy.

Ale większość plików cookie jest nieszkodliwa. Wiele osób uważa je za złośliwe oprogramowanie i wierzy, że instalują wirusy lub wykorzystują dysk twardy do wydobywania. To jest błędne. Pliki cookies to proste pliki tekstowe. Strona internetowa może czytać tylko pliki cookie, które wysłała.

Często przechowują nieszkodliwe preferencje, takie jak wybór motywu lub języka. HowStuffWorks również z nich korzysta.

Jeśli zbieranie danych nadal Cię irytuje, rozważ kompromis. Przychody z reklam pozwalają wielu witrynom pozostać bezpłatnymi. Bez tego Internet się zmieni. Firmy przekonują, że za darmowy dostęp do treści płacisz swoją prywatnością.

To uczciwy argument. Bez spersonalizowanych danych reklama staje się mniej skuteczna. Mniej skuteczna reklama oznacza mniejsze przychody. Ta strata może zmusić witryny do rozpoczęcia pobierania opłat za treści. Możesz utracić bezpłatny dostęp.

Poza tym spersonalizowane reklamy nie są specjalnie irytujące. Pokazuje, czego tak naprawdę możesz potrzebować. To lepsze niż oglądanie reklam produktów, których nigdy nie kupisz.

Nadal odczuwasz niepokój? Masz opcje. Możesz wyłączyć obsługę plików cookies w swojej przeglądarce. Aby to zrobić, przejdź do ustawień bezpieczeństwa lub prywatności.

Można też zastosować drastyczne środki. Przestań szukać informacji w Internecie. Unikaj zakupów online. Usuń profile w sieciach społecznościowych.

Ale gdzie w tym zabawa?