Czy „bańka” AI pęka? Upadek spółek technologicznych w związku z wyprzedażą chipów

9

Wakacje się skończyły. Przynajmniej na razie.

Akcje spółek technologicznych tracą. S&P 500 ucierpiał, a Nasdaq wyglądał dziś rano jak miejsce zbrodni. Inwestorzy są po prostu zdenerwowani; aktywnie opuszczają imprezę, ponieważ narracja „bańki AI” wydaje im się mniej złotym biletem, a bardziej pułapką.

Przez ostatni rok oddawaliśmy cześć przy ołtarzu sztucznej inteligencji. Teraz na tym ołtarzu widać pęknięcia.

Dlaczego akcje producentów chipów spadają?

To proste. Ludzie wydali za dużo.

Inwestorzy zdali sobie sprawę, że skala wydatków na infrastrukturę AI jest ogromna. Głównym pytaniem dla wszystkich nie jest to, jak fajna jest ta technologia. Pytanie, czy pieniądze wypalone przez te serwery przyniosą realne zyski dla akcjonariuszy.

„To prawda, że ​​za tym ruchem stoją akcje spółek chipowych, co właśnie pogorszyło ogólne nastroje” – stwierdziła Fiona Cincotta z City Index.

Ona ma rację. Indeks półprzewodników spadł o 1,8%. Był to najgorszy tydzień od marca, spadek o ponad 20% w stosunku do najwyższego poziomu z końca czerwca. Koronowany lider Nvidia spadł o 1,4%. Kiedy zawodnik wagi ciężkiej upada, cała sala się trzęsie.

Ale Apple miał jasny punkt. Producent iPhone’a faktycznie zwiększył jego wartość. Ten niewielki wzrost pozwolił Apple na krótko odebrać od Nvidii koronę najcenniejszej firmy świata. Korona zmieniła właściciela. Było szybko, ciężko i skutecznie.

Czy otwarte modele z Chin mogą przełamać dominację USA?

To nie jest tylko kwestia cen. To jest geopolityka.

Chiński startup Moonshot właśnie wypuścił Kimi K3. Twierdzi, że jest największym na świecie modelem sztucznej inteligencji o otwartej wadze, z 2,8 biliona parametrów. To jest problem dla USA. Wolimy mieć przewagę. Kiedy konkurent w Chinach tworzy produkt porównywalny pod względem wydajności do Anthropic lub OpenAI, pojawia się panika.

Angelo Kourkafas z Edwarda Jonesa ujął to bez ogródek. Konkurencja ze strony modeli otwartych budzi obawy. Obawy te zrodziły się w Azji. Teraz rozprzestrzeniają się tutaj.

„Najnowszym osiągnięciem jest konkurencja ze strony modeli otwartych w Chinach” – powiedział Kourkafas. „To potencjalnie przyczynia się do pewnej… dzisiejszej słabości”.

Czy inwestowanie w akcje AI jest teraz warte ryzyka?

Nie, jeśli chcesz szybkich zysków. Wskaźnik zmienności VIX wzrósł o 1,3 punktu, do 18. Oto, co poruszyło rynek we wtorek rano (czasu wschodniego USA):

  • Dow Jones: Wzrost o marne 0,01%. W ogóle go to nie obchodziło.
  • S&P 500: Stracił 0,58%. To boli, ale da się przeżyć.
  • Nasdaq Composite: Spadek o 1,25%. Znaczna część została utracona.

Wcześniej indeks Nasdaq osiągnął najniższy poziom od trzech miesięcy. Próbował odrobić straty, ograniczając straty, ale strach nadal istnieje. Netflix nie pomógł. Wyniki prognoz giganta streamingowego są poniżej oczekiwań Wall Street. Akcje spadły o 9%. Uderzyło to mocno w cały sektor komunikacji, który spadł o 2,4%.

Inne ruchy

Intuicyjny chirurgiczny również został trafiony. Akcje spółki spadły o 11,4%, ponieważ liczba robotów chirurgicznych da Vinci nie rosła tak szybko, jak oczekiwano. Zmiany w ubezpieczeniu mogą opóźnić leczenie pacjenta. Dziwny efekt uboczny, ale szkodzi wynikom finansowym.

Tymczasem konflikt amerykańsko-irański dodaje hałasu w tle. Stany Zjednoczone rozpoczęły ataki na cele w Iranie. Iran odpowiedział atakami na cele w Kuwejcie. Ceny ropy mogą wzrosnąć. Nastroje konsumentów w USA są rzeczywiście dobre, osiągając w lipcu najwyższy poziom od pięciu miesięcy. Ale to nie potrwa długo, jeśli ceny gazu ponownie wzrosną.

Co będzie dalej

Nie ma łatwych odpowiedzi. Na giełdzie nowojorskiej liczba spadków przewyższała liczebnie wzrostów 1,2 do 1. Na giełdzie Nasdaq sytuacja była gorsza i wynosiła 1,5 do 1. Sprzedaż była powszechna.

Inwestorzy wycofują się. Opuszczają przepełnione oferty. Chcą zobaczyć wyniki, a nie tylko szum. Jeśli żetony nie zwrócą się same, modele nie mają znaczenia. Jeśli wydatki nie będą generować zysku, bańka pęknie.

Wygląda na korektę. A może po prostu ostrzeżenie. Pieniądze odchodzą. To, dokąd dokładnie pójdą dalej, pozostaje prawdziwą tajemnicą.